Na razie czekam na zastępcze żebym nie został bez bolidu, a potem folia i będzie ok
Tylne drzwi i nadkole
- Rafcio
- Moderator

- Posty: 3762
- Rejestracja: 08 gru 2009, 12:07
- Przebieg: 130000
- Silnik: 1.4 Turbo 120KM
- Rocznik: 2013
- Lokalizacja: Cieszyn
- Podziękował: 332 razy
- Otrzymał podziękowań: 164 razy
Dzisiaj dostałem odpowiedź z serwisu i ubytki w lakierze na tylnych drzwiach spowodowane piaskowaniem z oby dwu stron zrobią mi w ramach gestu handlowego - ale zaznaczyli że tylko raz zrobią ten gest handlowy
Na razie czekam na zastępcze żebym nie został bez bolidu, a potem folia i będzie ok
Na razie czekam na zastępcze żebym nie został bez bolidu, a potem folia i będzie ok
OPEL ZAFIRA TOURER
1.4 Turbo 120KM Benzyna
1.4 Turbo 120KM Benzyna
- Bernardito
- klubowicz

- Posty: 736
- Rejestracja: 13 mar 2011, 16:48
- Przebieg: 102000
- Silnik: 1.4 8V
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 18 razy
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
will, przydałoby się folią pojechać po całości:) to dopiero byłoby zabezpieczenie:), słyszałem, że i tak robią - lub np. kleją całe elementy - tylko, że kupę kasy to kosztuje. Co to za czasy... chcesz mieć lakier w miarę ok z upływem lat to oklejaj go folią. Przez te ekobzdury motoryzacja schodzi na psy... ehhh
LIVE TO RIDE, RIDE TO LIVE
-
Jery
- klubowicz

- Posty: 1647
- Rejestracja: 08 gru 2009, 14:42
- Przebieg: 163000
- Silnik: 1.3 IMA
- Rocznik: 2010
- Lokalizacja: Pniów
- Podziękował: 17 razy
- Otrzymał podziękowań: 36 razy
Dziś słyszałem w radio o samoregenerującym się lakierze. Ciekawe ile w tym prawdy a na ile jest to chwyt reklamowy
Cytat zaczerpnięty z artykułu o Nissanie MuranoCiekawostką jest samoregenerujący się lakier, któremu według zapewnień azjatyckich speców od marketingu, niestraszne drobne zarysowania i czyszczenie na automatycznych myjniach.
현대 캐스퍼 na baterie
- Sebastian
- klubowicz

- Posty: 630
- Rejestracja: 07 gru 2010, 15:58
- Przebieg: 35000
- Silnik: 1.4 16v
- Rocznik: 2017
- Lokalizacja: Siemianowice
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
W tedy będę się czuł jak bym jeździł kanapką owiniętą w folię.Słyszałem o takiej powłoce którą kładzie się na lakier i wtedy auta nie da się tak łatwo zarysować ale to ponoć dużo kasy kosztuje.Bernardito pisze:Co to za czasy... chcesz mieć lakier w miarę ok z upływem lat to oklejaj go folią.
[ Dodano: |8 Kwi 2011|, o 23:34 ]
Masz racjęBernardito pisze:Przez te ekobzdury motoryzacja schodzi na psy... ehhh
- Kuzyn_z_Sosnowca
- klubowicz

- Posty: 6775
- Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
- Przebieg: 144000
- Silnik: T-Jet z gazem
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Sosnowiec
- Podziękował: 220 razy
- Otrzymał podziękowań: 376 razy
- Bernardito
- klubowicz

- Posty: 736
- Rejestracja: 13 mar 2011, 16:48
- Przebieg: 102000
- Silnik: 1.4 8V
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 18 razy
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
emmer, masakra - tak myślałem - gość u którego chcę zrobić przyciemnienie szybek powiedział że jakieś 30% powierzchni samochodu najbardziej narażone na odpryski czy piaskowanie to ok 1000-1500 zł więc w przybliżeniu się robi za całość od 3000 do 4500 (kaplica).
Przy okazji macie koledzy jakieś stare dobre sposoby na rdzę na nadwoziu? Nie chodzi mi o Linkę - tu na szczęście na razie brak:), w moim starym bravo mam dwa takie miejsca - jedno to dość duże nawet zaraz na łuku błotnika (niestety ktoś mi cofał w prawy błotnik na parkingu i zostawił nie tylko wgniecenie, ale przede wszystkim pękający i łuszczący się lakier). Zastosowałem jakiś preparat na rdzę, plus czyszczenie, ale średnio to coś dało. Nie powiększa się za bardzo tylko słabo wygląda:). Jechać jakimś papierem ściernym do gołego i malnąć jakimś preparatem? Nie robiłem nigdy takich zaprawek itp. Z góry dzięki za pomoc. Sorry, za ten mały OT:).
Przy okazji macie koledzy jakieś stare dobre sposoby na rdzę na nadwoziu? Nie chodzi mi o Linkę - tu na szczęście na razie brak:), w moim starym bravo mam dwa takie miejsca - jedno to dość duże nawet zaraz na łuku błotnika (niestety ktoś mi cofał w prawy błotnik na parkingu i zostawił nie tylko wgniecenie, ale przede wszystkim pękający i łuszczący się lakier). Zastosowałem jakiś preparat na rdzę, plus czyszczenie, ale średnio to coś dało. Nie powiększa się za bardzo tylko słabo wygląda:). Jechać jakimś papierem ściernym do gołego i malnąć jakimś preparatem? Nie robiłem nigdy takich zaprawek itp. Z góry dzięki za pomoc. Sorry, za ten mały OT:).
LIVE TO RIDE, RIDE TO LIVE
