Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

CEZAR72
Nowy
Nowy
Posty: 2
Rejestracja: 11 mar 2019, 13:41
Przebieg: 125000
Silnik: 1.4 16V Turbo
Rocznik: 2007

Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: CEZAR72 » 12 sie 2019, 14:41

Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu nowy aczkolwiek już parę razy zdarzyło mi się przeglądać opinie i porady użytkowników Linek. Jestem szczęśliwym posiadaczem Linei 1.4 t-jet od nowości czyli od już jakiś 10 lat. Przebieg 126tys i cały czas benzyna. Generalnie z samochodu jestem zadowolony aczkolwiek wymagał już ode mnie znacznego wkłądu finansowego. Przy 60tys padło turbo, wymieniałem już rozrząd przy 90tys, cały wydech, świece regularnie co 2 lata, cewki, pękające kratki nawiewu, łożyska w kołach tylnich. Tym razem mam dziwny problem z którym nie mogę sobie poradzić a koszt nietrafionej diagnozy może być ciężki dla portfela dlatego postanowiłem się poradzić i prosić o pomoc. jakiś miesiąc temu miałem ogromne problemy z zapalaniem na zimnym silniku. Za pierwszym razem silnik chodził nierówno, czuć było że nie pracują wszystkie cylindry, check engine migotał. Za drugim razem zapalał normalnie. Komputer pokazał wypadanie zapłonu na 1 i 4 cylindrze. Wymieniłem olej w silniku, świece. Zapala za pierwszym razem ale.....pewnego dnia usłyszałem przelewanie cieczy z przodu auta od strony kierowcy. Zajrzałem do silnika a tam poziom płynu chłodzącego poniżej min. Dolałem.....dziwięk ustał za to pojawił się zapach gryzący w oczy...takiego palonego płynu chłodniczego. Czytając fora internetowe przestarszyłem się ze to może być UPG. Oprócz zapachu nie miałem innych objawów uszczelki, obroty nie faluja, brak białego dymu, płym chłodniczy czysty, pod korkiem czysto, wskaźnik temperatury na połowie skali lub lekko poniżej nie faluje. Kupiłem tester co2. Przy pierwszych dwóch testach płyn niebieski, przy kolejnym po 5 minutach pracy silnika kolor zielony. Nie znalazłem żadnych widocznych wycieków w silniku patrząc od góry. Byłbym wdzięczny za jakieś sugestie w tym temacie. Może ktoś miał podobny problem. Drugie moje pytanie....czy jeżeli to UPG to jakie części wybrać do założenia? oryginalne fiatowskie czy np. Erlinga lub Renza? , czy jeżeli rozrząd ma przejechane 36tys to tez go wymieniać czy tylko paski?. Proszę o poradę, będę wdzięczny za pomoc.

Awatar użytkownika
helletic
Moderator
Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 10 mar 2012, 0:21
Przebieg: 216000
Silnik: 1.4 8V + LPG
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Szamotuły
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: helletic » 12 sie 2019, 17:48

Nie chcę się mądrować, ale to może być wyciek gdzieś na nagrzewnicy. Dobra latarka z ostrym światłem, podnośnik i trzeba niestety poświęcić dużo uwagi na oględziny. Zarówno wewnątrz pojazdu, może kapie już coś na dywanik. Jak i silnik z każdej strony.
Na UPG bym nie stawiał.
Problem też może nie mieć nic wspólnego z nierówną pracą silnika.
Najpierw bardzo dokładne oględziny, nawet jeśli się uważa, że wszystko już się obejrzało.
Linea Dynamic 1.4 8V '2007

Awatar użytkownika
zibi186
klubowicz
klubowicz
Posty: 1233
Rejestracja: 09 lis 2012, 3:19
Przebieg: 172000
Silnik: 1.4 T-jet + lpg
Rocznik: 2008
Lokalizacja: k / Pszczyny
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: zibi186 » 12 sie 2019, 21:30

W moim przypadku bylo tak , że parę razy stwierdziłem ubytki płynu . W koncu przypadkiem zauwazylem krople czerwonego płynu na dole skrzyni biegów . Mam podejrzenie że zdarza się, że ciśnienie w układzie rośnie tak iż płyn jest wyciskany przez zaciskową opaskę sprężynującą znajdującą się na dolnym czyli powrotnym wężu z chlodnicy w okolicy obudowy termostatu . W skrócie - wyciska płyn pomiedzy króćcem obudowy termostatu a wężem . Moze i u Ciebie jest podobnie , tylko plyn nie leci na skrzynie a na gorący blok silnika i stąd zapach .

Darcolo
Nowy
Nowy
Posty: 22
Rejestracja: 16 sty 2013, 21:22
Przebieg: 40000
Silnik: 1.4 16V Turbo
Rocznik: 2009
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: Darcolo » 18 sie 2019, 20:57

Z kombinowaniem na temat wadliwej UPG nie spiesz się- płyn chłodniczy przez uszkodzoną UPG przede wszystkim "idzie" do cylindra powodując biały dym z rury wydechowej. Raczej jest to "zwyczajny" wyciek- np. poprzez oring uszczelniający rurę pompy wody- popatrz czy nie zabarwiła się od koloru płynu okolica rury wychodzącej od przodu silnika na dole z lewej strony; jakby z okolic rozrządu. Tam czasem oring puszcza ciecz.
Linea T-jet, 40kkm, 2009 r.

Awatar użytkownika
Szulcik74
klubowicz
klubowicz
Posty: 351
Rejestracja: 16 paź 2011, 21:57
Przebieg: 87500
Silnik: 1.4 16V 120KM
Rocznik: 2010
Lokalizacja: ŁÓdź
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: Szulcik74 » 19 sie 2019, 0:15

U mnie przyczyną była dziura w chłodnicy

duskap
klubowicz
klubowicz
Posty: 1768
Rejestracja: 16 sty 2010, 21:46
Przebieg: 102000
Silnik: 2x 1,4 T-Jet+LPG
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: duskap » 21 sie 2019, 21:39

Przelewanie płynu jest akurat normalne w T-Jet gdy jest trochę za mało płynu. Czasem też przelewa bez powodu.
Na 90% to będzie nagrzewnica do wymiany (co jest częste we Fiacie). Gdyby była UPG to byłby siwy dym z rury wydechowej. I nie znam T-Jeta, który miałby UPG. To prawie niezniszczalny silnik :)

CEZAR72
Nowy
Nowy
Posty: 2
Rejestracja: 11 mar 2019, 13:41
Przebieg: 125000
Silnik: 1.4 16V Turbo
Rocznik: 2007

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: CEZAR72 » wczoraj, 12:48

Wszystkim dziękuję za wskazówki. Samochód odstawiłem w zeszły czwartek do warsztatu. Oczywiście samochód sprawny, jeździł i zapalał bez problemu, tylko ten zapach palonego płynu. Przy otwartych oknach aż szczypało w oczy. ok. Pojechałem do warsztatu, powiedziałem co i jak. W piątek wieczorem dostałem telefon z grobowym głosem mechanika że to uszczelka o ile nie głowica, bo podłączyli tester i płyn na żółto. Przekazał tą informację w taki sposób że zabrzmiało jakby ten silnik im w hali wybuchł niszcząc pół miasta i zatruwając wodę w Wisle. Pytam gościa, czy jezeli to uszczelak to mam mu dostarczyć części? nie, bo Panie - nie wiadomo czy to się naprawia może trzeba będzie sprzedac furę (!) albo jezeli się naprawia to koszt ok 3000 (!). Powiem szczerze że wytelepało mną porządnie. Szczegóły informacji mam uzyskać jutro czyli w poniedziałek. Jak się okaże że oprócz testera w chłodnicy nic nie rozbierali w nim to zabiorę furę do innego warsztatu bo mam podejrzenia że albo nie potrafią tego zrobić i zaspiewali taka kwotę albo wpadli na pomysł dokładnego wystrzyżenia owieczki po wakacjach. Czy przy normalnej, bezproblemowej jeżdzie bez objawów można stwierdzić ze głowica uległa takiemu uszkodzeniu że bardziej opłaca się kupić nowa furę za 50tys? no bez jaj. Jak o tym myślę to aż mną telepie. Dam znać wszystkim jak sprawa dalej się toczy. Pozdrawiam serdecznie:)

Awatar użytkownika
Fiacik
klubowicz
klubowicz
Posty: 1044
Rejestracja: 25 wrz 2014, 15:16
Przebieg: 2100
Silnik: 1,0 TSI-110KM
Rocznik: 2019
Lokalizacja: Żywiec
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: Fiacik » wczoraj, 20:30

Nie jest mi znany przypadek aby z powodu uszkodzenia UPG lub pęknięcia głowicy w aucie od oparów szczypało w oczy - to po pierwsze.
Po drugie objawami uszkodzenia UPG lub głowicy jest oprócz ubywania płynu także zmiana jego barwy i przybywanie zwłaszcza w czasie pracy silnika bo do płynu dostają się spaliny i i płyn się pieni zmieniając objętość.Glupieje też wtedy czujnik temperatury.
Po trzecie to koszt wymiany UPG lub naprawy głowicy nie powinien wynosić w przypadku tak popularnego silnika więcej niż połowa tej kwoty i to Max.
Po czwarte prawidłowa wymiana UPG powinna obejmować także planowanie głowicy i jej sprawdzenie pod kątem szczelności,dobrze jest też sprawdzić gniazda zaworowe. Nie jest to oczywiście tania ,,operacja" ale na tyle opanowana przez warsztaty i powszechna ,że jej koszt powinien być conajmniej rozsądny.Warsztaty samochodowe na ogół zlecają na zewnątrz kwestię planowania czy też spawania głowicy,ale to dla fachowców , bułka z masłem" i większość pękniętych głowic da się pospawać. Służą potem jeszcze długie lata.
No chyba ,że ten mechanik, o którym piszesz z góry założył wymianę głowicy na nową ,a założyli by Ci pospawaną- Twoją ,bo to też metoda na dojenie klienta.
Piękna kobieta to niezbędny element wyposażenia pięknego auta :)

Awatar użytkownika
Kuzyn_z_Sosnowca
Moderator
Moderator
Posty: 6644
Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
Przebieg: 145000
Silnik: T-Jet z gazem
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Sosnowiec
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Zapach płynu chłodniczego pod maską silnika

Post autor: Kuzyn_z_Sosnowca » wczoraj, 21:07

A nie przecieka przypadkiem słynna rdzewiejąca rurka idąca od zbiorniczka do turbosprężarki?

ODPOWIEDZ