Spryskiwacz - dziwna usterka

Awatar użytkownika
mireks
klubowicz
klubowicz
Posty: 958
Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
Przebieg: 65000
Silnik: 2.0 Multijet
Rocznik: 2012
Lokalizacja: Warszawa
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Spryskiwacz - dziwna usterka

Post autor: mireks » 16 wrz 2010, 20:34

Było lato. Prawie 4 miesiące nie używałem spryskiwacza szyby przedniej ponieważ nie miałem ku temu okazji.
Dwa tygodnie temu musiałem go użyć - jak to w w jesieni no i okazało się, że pompka zadziała, ale strumyczek nie trysnął na szyby. Myślę sobie - pewnie się skończył płyn. Dojechałem na miejsce, wlałem pełny zbiornik płynu i o sprawie zapomniałem.

Dziś znów nie trysnął płyn. To już dziwne. Albo pęknięty zbiornik albo pompka wysiadła chociaż słychać, że buczy. Znów dojechałem na miejsce, macha w górę i co się okazało? Zbiornik pełny! Pompka działa, a szyba sucha!

Zacząłem sprawdzać czy aby gdzieś nie tryska płyn niepożądanym otworkiem nie przewidzianym przez Fiata. Wszędzie sucho.
Ponieważ wężyka prowadzącego do zbiornika nie sposób sprawdzić z tego powodu, że w 2/3 długości schowany jest on u mnie pod akumulatorem i skrzynką bezpieczników, zdecydowałem się wyciągnąć wężyk z charakterystycznego trójnika, który rozdziela płyn na dwa spryskiwacze i sprawdzić siłę swoich płuc. Przedmuch był, a pompka bez oporu zaczęła pompować płyn przez wężyk. Jeden zero dla mnie. I teraz konsternacja - przedmuch jest więc czy to możliwe aby obydwie dysze zdefektowały?

Wyciągnąłem trójnik i kolejna próba przedmuchu. Tym razem górę wzięła Linea. Pytanie - co się w nim mogło zapchać?

Trójnik składa się z dwóch części. Pierwsza to element stały z którego wychodzą 3 rurki (jedne wlot i dwa wyloty). Druga to rodzaj korka-grzybka, który kręci się wokół własnej osi. Element jest raczej nierozbieralny, a przynajmniej nie na pierwszy rzut oka. Kilkukrotne przekręcanie korka spowodowało, ze trójnik się udrożnił, ale płyn nie tryska zbyt wartkim strumieniem więc będzie potrzebna wizyta w ASO lub zakup duperelki we własnym zakresie w zależności od tego czy ASO się poczuje czy też nie.

Gdyby była zima, to pewnie bym pomyślał, ze jakimś cudem dostała się tam woda i przymarzł trójnik. Ale zimy jeszcze nie ma :lacha

Notabene na grzybku napisane jest "Sweden".
Szwedzka jakość sacrebleu :pomysli
Ciekawe czy w Volvo wkładają takie same?

Awatar użytkownika
kk25
klubowicz
klubowicz
Posty: 377
Rejestracja: 08 gru 2009, 21:42
Przebieg: 86000
Silnik: 1.4 8V
Rocznik: 2008
Lokalizacja: krakowskie
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: kk25 » 16 wrz 2010, 20:53

Ja najpierw potraktowałbym trójnik drewnianą wykałaczką. Spróbój najpierw pogrzebać delikatnie na wlocie, potem na wylotach. Może jakiś badziew tam siedzi. Jak to nie pomoże, to go ciepłą wodą potraktuj albo wrzuć na godzinkę do denaturatu. Raczej jest to proste urządzonko, więc nie powinno być kłopotu. Trójnik pełni również funkcję zaworu zwrotnego. NIe dopuszcza do tego, aby z dysz i wężyków spływał płyn. Jak są one zawsze pełne płynu, to wtedy spryskiwacze działają natychmiast po ich uruchomieniu.
Sprawdź też dysze, np podłącz na krótko wężyk bez trójnika najpierw do jednej, potem do drugiej i sprawdź ich drożność. Może trójnik jest ok, a dysze zapchane ( w małych otworkach kurz i woda może nieźle nabroić )
Najważniejsze, że pompka daje płyn. Najdroższą rzecz masz wyeliminowaną do naprawy :)
PS. Mnie wydawało się, że u mnie trójnik to tylko jeden element. Nie przypominam sobie żadnej drugiej części w postaci grzybka. Ale mogę się mylić. Jutro sprawdzę, bo dzisiaj już nie chce mi się iść do garażu ( mam wolnostojący :) ) Ten grzybek to pewnie zawór zwrotny

Awatar użytkownika
cichy
klubowicz
klubowicz
Posty: 3700
Rejestracja: 12 sie 2010, 23:49
Przebieg: 217000
Silnik: 2.0 110KM HDi
Lokalizacja: LBN
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: cichy » 16 wrz 2010, 20:58

Miałem podobnie, kiedy co do czego to prawie ciśnienia nie miałem w spryskiwaczu, myślałem ze coś się zepsuło, okazało się że miałem zapchane szafliki, powyjmowałem wszystkie z trójnikiem ,przedmuchałem i po wszystkim, działało jak nowe
Sympatyk forum :-)

Awatar użytkownika
mireks
klubowicz
klubowicz
Posty: 958
Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
Przebieg: 65000
Silnik: 2.0 Multijet
Rocznik: 2012
Lokalizacja: Warszawa
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: mireks » 16 wrz 2010, 21:08

pawe1_c pisze:Miałem podobnie, kiedy co do czego to prawie ciśnienia nie miałem w spryskiwaczu, myślałem ze coś się zepsuło, okazało się że miałem zapchane szafliki, powyjmowałem wszystkie z trójnikiem ,przedmuchałem i po wszystkim, działało jak nowe
Dzięki kk25 i pawe1_c za sugestię. Miałem ochotę rozebrać ten trójnik, ale niestety obawiałem się, że to droga w jedną stronę i zostanę ze szwedzką pamiątką w ręku i brakiem spryskiwacza przez kilka dni. Jednak jeśli daje się go rozebrać i złożyć, i w dodatku to będzie działać to się wezmę zrobię :)

pozdrawiam

Awatar użytkownika
wally007
klubowicz
klubowicz
Posty: 94
Rejestracja: 10 gru 2009, 9:47
Przebieg: 0
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Kraków
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: wally007 » 28 wrz 2010, 11:31

kiedyś to przerabiałem w bravie, jak po czyszczeniu ci nie pomoże to kup sobie to cudo, ja za to dałem całe 9 pln
1.4 8V błękitny fox-trot ACTIV-comfort

Awatar użytkownika
NRG
klubowicz
klubowicz
Posty: 362
Rejestracja: 22 maja 2010, 21:34
Przebieg: 56700
Silnik: 1.4 T-Jet 16V 120KM
Rocznik: 2010
Lokalizacja: Śląsk
Postawił Piwo;: razy

Post autor: NRG » 18 sty 2011, 19:47

Podepnę się pod temat. Zauważyłem, że u mój lewy spryskiwacz ledwo co leje płyn na szybę. Spróbowałem lekko go poprawić, jednak teraz leje się płyn tylko z lewego otworu i prawego. Ze środkowego czasem coś poleci. Czyściłem go igłą, jednak nic nie pomogło.. Tak czytam ten temat i widzę, że czyściliście te trójniki. Pytanie - jeśli go zdejmę to płyn który jest w wężyku zacznie się gdzieś wylewać?
FIAT Linea T-Jet 1.4 @ 120KM

Obrazek

Online
Awatar użytkownika
mwas
Prezes
Prezes
Posty: 5300
Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
Przebieg: 160160
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: mwas » 18 sty 2011, 20:59

Myślę, że wylewać to się nie będzie, ale również myślę, że u Ciebie NRG problem nie będzie w tym trójniku, tylko niestety w dyszach. Miałem to samo u siebie, już w sumi ekupę czasu temu. Linka była na gwarancji i ASO bez gadania wymieniło mi obydwa moduły z dyszami.
Linea Dynamic 1.4 8V '2007

Awatar użytkownika
Tomek
Moderator
Moderator
Posty: 6153
Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
Przebieg: 129000
Silnik: 1.4 V8 + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Radom
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Tomek » 18 sty 2011, 21:17

NRG, odepnij wężyki z dysz, i spróbuj je przedmuchać sprężonym powietrzem.
Jeżeli nie masz gdzie, to choćby na stacji paliw z kompresora do pompowania kół.
Ja uważam że masz tam jakiegoś paprocha, i wystarczy się go pozbyć.
Wydmuchać, wypłukać... jak kto woli.

Awatar użytkownika
NRG
klubowicz
klubowicz
Posty: 362
Rejestracja: 22 maja 2010, 21:34
Przebieg: 56700
Silnik: 1.4 T-Jet 16V 120KM
Rocznik: 2010
Lokalizacja: Śląsk
Postawił Piwo;: razy

Post autor: NRG » 18 sty 2011, 22:17

W ASO byłem, ale pokręcili nosem i powiedzieli że wszystko jest ok :ink W weekend jak będzie ładna pogoda to pogrzebię przy tych wężykach.
FIAT Linea T-Jet 1.4 @ 120KM

Obrazek

emmer
Moderator
Moderator
Posty: 5994
Rejestracja: 08 gru 2009, 9:18
Przebieg: 181000
Silnik: 1.4 T-Jet + LPG
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Białobrzegi
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: emmer » 19 sty 2011, 7:45

skoro prawy jest ok to zrób tak jak pisał tomek. napewno pomoze.
Obrazek

will
Moderator
Moderator
Posty: 3358
Rejestracja: 04 gru 2009, 20:04
Przebieg: 96000
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Markotów Duży
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: will » 21 sty 2011, 13:24

Miałem plastikowego paprocha w jednym wyciągnąłem i jest ok.
LINEA 1.4 8V DYNAMIC

ENDRIU
klubowicz
klubowicz
Posty: 314
Rejestracja: 11 gru 2009, 10:51
Przebieg: 0
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Małopolska
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: ENDRIU » 22 sty 2011, 20:48

Witam!!
Koledzy to ja się podepnę pod temat spryskiwaczy aby nie zakładać nowego wątku a więc:
naciskam dźwignię do siebie i jest psik na szybę czyli niby wszystko Ok ale ........ jak zrobię takich strzałów powiedzmy 6,7,8 czy po prostu częściej używam sprysków to ta wewnętrzna część spryskiwacza powiedzmy/dysza z otworkami/potrafi się zacząć wysuwać z obudowy co kończy się tym że pierwsza z dysz przestaje podawać wodę a dwie pozostałe leją o wiele słabiej,usterka ta występuje na obu spryskiwaczach,oczywiście mocne dociśnięcie środkowej części pomaga tylko na chwilę a następnie sytuacja powtarza się.Jak to u Was jest dzieją się takie cuda wianki czy ja mam takie szczęście,jakieś propozycje czy tylko ASO pozostało?.

Awatar użytkownika
bodzioc
klubowicz
klubowicz
Posty: 744
Rejestracja: 15 lut 2010, 16:10
Przebieg: 85000
Silnik: 1.4 8V
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał Piw: razy

Post autor: bodzioc » 22 sty 2011, 20:59

Nic takiego nie zauważyłem.A w ciągu zimy dwie bańki płynu zużywam.
bodzioc

Awatar użytkownika
Q
klubowicz
klubowicz
Posty: 647
Rejestracja: 30 lis 2010, 20:21
Przebieg: 0
Silnik: 1.4 8v 77KM
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Stolica podziemnych pomarańczy
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Q » 22 sty 2011, 22:25

Mam coś takiego ale tylko w spryskiwaczu od strony kierowcy i tylko w pewnym przedziale temperatur zewnętrznych (0 do +7) już się kiedyś zastanawiałem czy tego jakimś klejem nie potraktować ale nic z tym puki co nie robiłem.
W ASO raz zgłaszałem - niby wymienili tą wewnętrzną część co się wysuwa ale jak temperatura na zewnątrz wchodi w magiczny przedział to sytuacja się powtarza..
Odrzucam Waszą rzeczywistość i tworzę sobie własną :ink

Awatar użytkownika
mpsfc
klubowicz
klubowicz
Posty: 1130
Rejestracja: 16 maja 2010, 23:40
Przebieg: 160000
Silnik: 1.4 8v + LPG
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Orłowo k. Inowrocławia
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: mpsfc » 23 sty 2011, 1:05

U mnie zdarzyło się raz, jakiś rok temu. Wysunęła się dysza więc ją po prostu wcisnąłem palcem i jest spokój.
Piszę poprawnie po polsku. Ortograficznym ofermom, pseudodyslektykom i innym patentowanym leniom mówimy stanowcze nie :)

ODPOWIEDZ
stoły drewniane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość