TURYSTYKAEurotrip Lineą

Gdzie byłem,którędy jechałem...
Online
Awatar użytkownika
mwas
Administrator
Administrator
Posty: 5077
Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
Przebieg: 148888
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Eurotrip Lineą

Post autor: mwas » 04 wrz 2015, 1:39

Tak jak obiecałem, zdaję relację z wyprawy :luzak
W tym roku postanowiliśmy zrobić sobie mały Eurotrip autem :luzak Wiem, wiem... niektórych ciągnie w ciepłe rejony jak np Chorwacja, ale my postawiliśmy na opcję bardziej "budżetową". Może się to wydawać dziwne, ale akurat cel podróży wiązał się z nie ponoszeniem kosztów noclegów :luzak A w związku z ograniczonym budżetem, miało to dla nas kluczowe znaczenie :ink Postanowiliśmy więc nieco pozwiedzać Wielką Brytanię :zlośnik Jednakże tym razem (gdyż byliśmy już tam nie raz :ink), wybór padł na podróż autem :luzak Naszym celem wstępnie była miejscowość Otley, obok Leeds w West Yorkshire. Natomiast w międzyczasie doszła nam jeszcze wycieczka nieco dalej na północ UK, mianowicie do Szkocji :luzak W pierwszym etapie musieliśmy pokonać ok 1800 km. Do szkocji natomiast mieliśmy ok 370 km, przy czym zakładając przeprawę promem po drodze :) Z uwagi na pierwszą odległość trzeba było odcinek nieco podzielić i przespać się gdzieś po drodze. Do pokonania jest m.in. kanał La Manche, i tutaj mamy dwie możliwości - eurotunel albo prom. Obie opcje kosztowo wychodzą podobnie, przy czym eurotunel jest ciut droższy. Różnica jest taka, że przeprawa eurotunelem trwa ok 35 minut, promem ok 2 godzin. I żeby nikomu się nie wydawało, że eurotunelem jedzie się autem - NIE ! Auto do wagonu kolejowego i pociągiem przejeżdża pod wodą na drugą stronę kanału. Ponieważ z uwagi na odległość, jaką trzeba było pokonać, pierwszy odcinek i tak podzieliłem na 2 etapy z noclegiem po drodze, nie zależało mi zbytnio na czasie, a dodatkowo dla dzieciaków auto na statku to dodatkowa frajda, wybrałem więc wariant promem :luzak Promy kursują z Francji z miejscowości Dunkierka albo Calais (czyt. Kale). Wybraliśmy wariant promu z Dunkierki, więc nocleg zaplanowaliśmy we Francji zaraz pod Dunkierką, jakieś 15 km od bazy promowej. Pierwszego dnia pokonaliśmy więc odcinek 1380 km do Dunkierki. Nie powiem - trochę się jechało :lacha Start ok 5:30 rano, na miejsce dojechaliśmy ok 19tej. Odcinek polski - wiadomo jak to u nas wygląda... :oj Dodatkowo od siebie nie mam bezpośrednio żadnej trasy szybkiego ruchu do granicy z Niemcami, więc trzeb było się te 320 km przetelepać krajową trasą nr 6. Z uwagi na to, że była to niedziela i godziny wczesno poranne, ruch był praktycznie znikomy, więc poszło gładko :luzak Za Szczecinem dojazd do granicy, tankowanie jeszcze po naszej stronie, bo taniej :ink (chociaż cena paliwa na stacji przy granicy i tak byłą jakimś nieporozumieniem, no ale co zrobić... i tak taniej jak miało być dalej :ink), wyjazd ze stacji i... od tego momentu moja Lina nie wiedziała co to są światła mijania :lacha We wszystkich krajach, przez które przejeżdżaliśmy panują przepisy, które nie wymuszają używania świateł mijania w ciągu dnia :! Mało tego :! W UK można nawet jeździć bez świateł po zmroku :! Jeśli oczywiście jest dostateczne oświetlenie uliczne i dobra widoczność :ink I spotkałem się z tym na żywo :zdiwiony W każdym razie, z wyłączonymi światłami pognałem przez Niemcy... to co mówią o niemieckich autostradach to prawda - REWEACJA :! Równe, płaskie i w większości przypadków bez ograniczeń prędkości :) Ze Szczecna do Berlina pociągnęła nas droga dwupasmowa, dalej tzw. Berliner Ring, czyli obwodnica Belrina również dwupasmowa i za Berlinem wlot na autobahn nr 2... i tutaj przez całe Niemcy 3 pasy w jedną stronę... Dziękowałem sobie samemu za tempomat :siechu Po tym dystansie noga by mi chyba odpadła :lacha W każdym razie tempomat ustawione na licznikowe 130 i jazda przed siebie :jazda I wyobraźcie sobie, że wcale nie byłem zamulatorem oraz oblegiwaczem prawego pasa :lacha Niemalże całą drogę przeleciałem środkowym pasem i skrajny lwy przy wyprzedzaniu :luzak Skrajnym prawym raczej ciężarówki oraz auta, którym w ogóle się nie śpieszyło :ink Natomiast... cholernie trzeba było uważać na skrajny lewy pas... fakt braku ograniczeń prędkości jest tam skrzętnie wykorzystywany i to nie tylko przez Niemców :ink Więc co chwilę mijało mnie z lewej jakieś Audi, BMW czy też inne Porshe :luzak Postanowiłem więc też przez moment poczuć się jak Ci z Porshe, więc... wbiłem pedał Lince w podłogę i rozbujałem ją do 190 km/h :devil Tzn tyle pokazał licznik, w rzeczywistości było zapewne trochę mniej, ale fakt był taki, że to był absolutny MAX - szybciej jechać nie chciała :oj Biorąc pod uwagę, że to 1.4 8V, to i tak spisała się mega dzielnie :luzak Obroty prawie 6 tyś no i komfortem jazdy tego raczej bym nie nazwał :in Ryk silnika niesamowity, aż mi jej było żal :oj Szybko więc odpuściłem i wróciłem do stałej, zapamiętanej prędkości :ink Gdzieś pod Dortmundem Lina krzyknęła, że chce "AM", więc trzeba było nakarmić bestię :lacha Tankowanie do pełna i w dalszą drogę. Dojechaliśmy do Holandii, przelot przez nią był tylko formalnością, tyle że pod koniec Holandii złapał nas deszcz... troszkę nas zlało, ale auto na poradziło sobie wyśmienicie - zero problemów z aquaplaningiem czy uślizgami. Ogromną rolę w tym oczywiście zawdzięczamy rewelacyjnej jakości dróg, no ale opony też mają tutaj coś do powiedzenia :ink W deszczu wjechaliśmy do Belgii, przelecieliśmy przez Antwerpię i pognaliśmy dalej w kierunku Francji. Kawałek za Antwerpią przestało padać i do Francji dojechaliśmy praktycznie przy zachodzącym słoneczku. Nocleg i następnego dnia tankowanie do pełna (taniej niż w UK) i na prom :luzak Z uwagi na sytuację z imigrantami spodziewałem się opóźnień i zwiększonych kontroli - nic z tych rzeczy :luzak Przeprawa poszła gładko i swobodnie :luzak Jedyne co, to musiałem otworzyć bagażnik co by obsługa mogła zajrzeć, czy nie ma tam przypadkiem jakiegoś "gapowicza" :lacha Wjazd na prom, odpływamy :luzak 2 godzinki "na morzu" i przywitały nas przepiękne białe klify w Dover :luzak Widok przepiękny :! Pomimo pogody - UK niestety przywitała nas typowo po "angielsku", czyli deszczem i mżawką :lacha Prom zacumował, wsiadamy do auta i jazda... po lewej stronie :lacha I tutaj powiem tyle: pierwsze rondo, zaraz po zjeździe z promu, i już wszystko jest jasne :luzak Zapamiętać: patrzymy w PRAWO a nie w LEWO i trzymamy się LEWEJ strony drogi... to TYLE :! Nie ma problemów natury kto ma teraz pierwszeństwo... tam nie obowiązuje nic takiego, jak zasada prawej ręki :! Wszystkie drogi i skrzyżowania mają jasno oznaczone, kto ma pierwszeństwo :! Jazda przez UK była niemalże przyjemnością... piszę "niemalże" z prostego względu: droga do Londynu bardzo fajna i przyjemna, na samiuśkim początku jednopasmówka, ale po kilku milach już dwa pasy a kawałek dalej autostrada i... cztery pasy w jedną stronę :zdiwiony Ruch elegancki i powiem Wam, że Lina była jednym z najszybciej poruszających się pojazdów :lacha Pod Londynem wjazd na jego obwodnicę, przejazd tunelem pod Tamizą, objazd Londynu i dalej zjazd na trasę na północ Anglii. I tutaj już nie było tak fajnie... Droga - baaaardzo dobra - płaska, równa, dwupasmowa, nie ma się do czego przyczepić, ale... mentalność ludzi tam... no coś im się pokiełbasiło w głowach... i potwierdził mi to mój przyjaciel, Szkot, do którego zmierzaliśmy. W UK mają problem z tzw. blokowaniem prawego pasa. Mając ruch lewostronny, prawy pas powinien służyć do wyprzedzania. A wygląda to tak, że prawym pasem sobie jeździ kto chce, jak chce i ma wszystko w d... Dochodziło do sytuacji, że chciałem im migać światłami, że jadę szybciej i chcę wyprzedzić a po lewej pusto, ale... wrodzona kultura mi na to nie pozwoliła, więc... doszło do tego, że wyprzedzałem ich po "europejsku", czyli lewym pasem :lacha Troszkę slalomu i poszło w miarę gładko :lacha Do pokonania mieliśmy ok 450 km, zajęło mi to na spokojnie 6 godzin. Niby sporo, biorąc pod uwagę, że 95% trasy to ekspresówki i autostrady, ale... uwierzcie mi, na tych trasach czasem robią się korki :ink I do tego trasa z Londynu na północ Anglii jest baaaardzo oblegana, więc ruch tam jest baaardzo duży. W Otley spędziliśmy kilka dni zwiedzając lokalną okolicę :luzak Oczywiście nie mogła zabraknąć tradycyjnych Fish And Chips pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe oraz Traditional English Breakfast następnego dnia :luzak Zwiedziliśmy sobie troszkę miasto York a w nim muzeum kolejnictwa :luzak Polecam każdemu miłośnikowi pociągów :! Dużo eksponatów, parowóz z przeciętym kotłem, więc widać jak to działało, Japoński Shinkanesn, do którego można wsiąść :ink oraz mnóstwo innych atrakcji :luzak A to wszystko za... DARMO :! Tak, w UK multum muzeów jest całkowicie "free of charge", co jest niesamowitym szokiem, z którym spotkaliśmy się już dużo wcześniej :ink Następnie wizyta w mieście Leeds, obowiązkowe zakupy w Primark i Sports Direct :ink i następnego dnia wyjazd dalej na północ, do Szkocji. Powiem Wam tak: do West Yorkshire Anglia może być nudna, ale... od tego miejsca zaczęły się wzgórza, pagórki i góry... mniej więcej od połowy Anglia jest bardzo pofałdowana :! Widoki jakie mieliśmy po drodze na zawsze zostaną mi w głowie... Z Otley musieliśmy dojechać do miejscowości Dunoon - to jest ciut na północ od Glasgow. Dzięki przeprawie promowej trasa ok 370 km zajęła nam niecałe 5 godzin. W drodze powrotnej wybraliśmy wariant bez promu i wtedy zeszło nam godzinę więcej, ale i trasa zabrała o 100 km więcej jazdy. W Szkocji załapaliśmy się na ichnie, lokalne święto :luzak Mogliśmy więc podziwiać ludzi chodzących po ulicach w Kiltach oraz posłuchać ich muzyki granej na Dudach na żywo :luzak Coś niesamowitego... :luzak Nasz przyjaciel Szkot zabrał nas na objazdówkę po okolicy swoim autem. I to był dobry wybór... Drogi w głębi Szkocji są strasznie wąskie i trzeba robić mijanki z autami z naprzeciwka. On znał drogę, więc mógł sobie pozwolić na więcej :ink Widoki - PRZEPIĘKNE :! Szkocja jest PRZEPIĘKNA :! Góry, pagórki i wzgórza... a w tym wszystkim wplecione drogi, miejscowości i siedliska ludzkie. Do tego ichnie Lochy - krajobraz jak z bajki ! Loch to nic innego jak jezioro :ink Z tym że spora większość Lochów jest słonowodna, gdyż mają bezpośrednie połączenie z morzem :ink Dlatego np podczas przejażdżki zawitaliśmy to miejscowości Otter Fery w restauracji The Oystercatcher, gdzie po raz pierwszy w życie miałem okazję zjeść prawdziwe, świeżo złowione ostrygi :luzak Z wyglądu mogą być "bleeeee", ale... to tylko wygląd :ink Niestety nasz pobyt w Szkocji dobił końca, trzeba więc było wrócić, a drogę powrotną, tak jak wspominałem, wybraliśmy z pominięciem promu. Po mimo nadłożonych 100 km droga odwdzięczyła nam się niesamowitymi widokami... tam NA PRAWDĘ JEST PRZEPIĘKNIE :! I zaryzykuję stwierdzeniem, że u nas, nawet w górach, ciężko będzie znaleźć takie widoki z okna samochodu... Wróciliśmy do Otley, nocleg i dalej jazda już na prom do Francji. Bilety mieliśmy na godzinę 16:00 ale wyjechaliśmy ok godziny 8:30, na przeprawie promowej w Dover byliśmy ok 13:00. Okazało się, że bilety na prom są dość "elastyczne", więc wcisnęli nas na prom 2 godziny wcześniej, więc o godzinie 14:00. Bardzo nas to ucieszyło, ponieważ naszym celem na ten dzień było osiągnięcie miejscowości pod Dortmund, a to jakieś 420 km drogi :oj Tam mianowicie mieliśmy zaplanowany nocleg i dojechaliśmy na miejsce przed godz. 22:00. Szybkie, niemieckie piwko, nocleg i następnego dnia trasa ok 960 km do domu. Poszło gładko :luzak Szybkie zakupy, wyjazd chwilkę przed 11:00, niemieckimi autostradami do granicy z PL, tankowanie i w 4 godziny byliśmy w domu, równo o 21:00 :luzak
Ufff... troszkę się rozpisałem... ale wierzcie mi, zapewne nie ująłem wszystkiego tego, co bym chciał, a wrażeń było na prawdę sporo :ink Zdjęcia poniżej nie oddadzą wszystkiego, ale są chociaż namiastką tego, co można tam zobaczyć na własne oczy :luzak
Odnośnie statystyk z komputera samochodu: Przejechaliśmy 4760 km, spalanie 7.2 l/100 km, czas jazdy 53 godziny, prędkość średnia 89 km/h
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Linea Dynamic 1.4 8V '2007

Awatar użytkownika
Tomek
Moderator
Moderator
Posty: 6037
Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
Przebieg: 129000
Silnik: 1.4 V8 + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Radom
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: Tomek » 04 wrz 2015, 9:18

Fantastyczna podróż :)
Widziałeś jakieś Linejki po drodze???

Awatar użytkownika
Rafcio
Forum to jego świat
Forum to jego świat
Posty: 3372
Rejestracja: 08 gru 2009, 12:07
Przebieg: 78000
Silnik: 1.4 T-Jet + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Cieszyn
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: Rafcio » 04 wrz 2015, 9:41

Super wyprawa :ok) :pivo
Obrazek TOPIC_VIEWER Pozdrowienia dla Ciebie !

Awatar użytkownika
leszek1234
klubowicze
klubowicze
Posty: 1444
Rejestracja: 25 lis 2012, 19:32
Przebieg: 100000
Silnik: 1.4 16V Turbo + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: blisko Rybnika
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: leszek1234 » 04 wrz 2015, 10:02

mwas- ile w przybliżeniu trzeba mieć kasy żeby myśleć o takim objeździe? (opłaty, promy, paliwo, co tam jeszcze..) Możesz to pobieżnie zsumować?
Rozmarzyłem się, zaczynam zbierać;)

Awatar użytkownika
mireks
Kolega
Kolega
Posty: 961
Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
Przebieg: 65000
Silnik: 2.0 Multijet
Rocznik: 2012
Lokalizacja: Warszawa
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: mireks » 04 wrz 2015, 10:42

Jestem zaskoczony łatwością, z jaką podróżuje się po tym kraju pomimo lewostronnego ruchu.
Czekałem na tą relację.
Zazdroszczę możliwości obejrzenia eksponatów kolejowych. Brytyjskich inżynierów kolejnictwa cechowało to, że każdy z ich parowozów był dziełem sztuki nie tylko technicznej i użytkowej lecz również estetycznej. Dbano o każdy detal parowozu. Zazwyczaj ociekały one mosiądzem i okraszone były kunsztownym wykończeniem. Oczywiście w trakcie eksploatacji parowozy ulegały stopniowej dewastacji lecz tuż po wyjeździe z fabryki nie mogły się z nimi równać żadne inne lokomotywy świata. To tylko mała dygresja - nie mogłem się powstrzymać patrząc na eksponaty ze zdjęć.
Oczywiści wypad na 5 :-)

Online
Awatar użytkownika
mwas
Administrator
Administrator
Posty: 5077
Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
Przebieg: 148888
Silnik: 1.4 8v
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: mwas » 04 wrz 2015, 14:02

Linejki po drodze nie uświadczyłem ani jednej :smutny Freemonty widziałem dwa - obydwa na niemieckiej autostradzie, jeden na warszawskich blachach, drugi na niemieckich. Na wyspach natomiast byłem chyba jedynym takim autem, gdyż Linea nigdy nie była tam oferowana. I widać było, że robiła tam pewne wrażenie :luzak Miałem sytuację, że na autostradzie gość zrównał się ze mną na drugim pasie i oglądał co to za auto :lacha Natomiast w Szkocji podczas rozmowy z jednym z lokalnych mieszkańców usłyszałem, że mam BEAUTIFUL CAR :luzak i dziwił się, że to FIAT :lacha A jeszcze bardziej się zdziwił, jak usłyszał, że pod maską jest jedynie 1.4 80 KM, bo on myślał, że tam ze 2 litry siedzą :ryczy
Odnośnie kosztów, to troszkę ciężko mi to wyliczyć ponieważ, jak wspomniałem wcześniej, w UK nie płaciliśmy za noclegi. Ale można to sobie mniej więcej wyliczyć: paliwo u nas wiadomo ile kosztuje, paliwo w Niemczech i we Francji to ok 1.5 EURO za litr, w UK ok 1.12 FUNTA za litr przy czym dość pechowo trafiliśmy, bo funt ostatnie bardzo mocno stoi i musieliśmy bulić po 6 zł za funta. Za prom w obie strony zapłaciłem 102 EURO. Wariant z eurotunelem jest droższy, bo w jedną stronę trzeba liczyć 64 EURO. Oczywiście im wcześniej wykupimy bilety, tym lepszą cenę uzyskamy. Ceny na miejscu w UK do najniższych (patrząc z punktu widzenia Polaka :ink) również nie należą i tak np. za piwo w pubie trzeba położyć 3.3 funta, w sklepie to 1.5 funta. Wizyta w knajpie we dwie dorosłe osoby to koszt przynajmniej 20 funtów. Noclegi, jakie musieliśmy zrobić po drodze kosztowały ok 40 EURO za noc za pokój przy czym nie muszę chyba wspominać, że nie był to najwyższy standard :ink Nie mam bladego pojęcia ile mogą wynosić koszty noclegów w UK :oj
mireks, wiedziałem, że Ci się spodobają pociągi :ink
Linea Dynamic 1.4 8V '2007

Awatar użytkownika
Tara78
klubowicze
klubowicze
Posty: 1940
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:26
Przebieg: 160000
Silnik: TDI
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Legionowo
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: Tara78 » 04 wrz 2015, 16:33

Super wycieczka :) Lina spisała się na medal :)
"Kiedyś dla ludzi byłam zawsze miła, teraz traktuję ich z wzajemnością"

Awatar użytkownika
viper1986
klubowicze
klubowicze
Posty: 261
Rejestracja: 06 sie 2013, 23:15
Przebieg: 129000
Silnik: 1.4 16V Turbo + LPG
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Poznań
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: viper1986 » 04 wrz 2015, 17:30

Trasa robi wrażenie, a zdjęcia na pewno tylko w niewielkim stopniu oddają klimat :)
Obrazek

Awatar użytkownika
tojamarko
klubowicze
klubowicze
Posty: 236
Rejestracja: 20 lis 2014, 11:39
Przebieg: 52222
Silnik: 1.4 8V
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Krotoszyn
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: tojamarko » 05 wrz 2015, 12:36

Trzy razy super :
- super wycieczka
- super widoki
- super przeżycie
Aż zazdroszczę wycieczki. Tylko teraz nie zagłaskaj linki bo pięknie się spisała. :ryczy
LINKA 1.4 8V 77 KM 2008 r.

Awatar użytkownika
markus2021
klubowicze
klubowicze
Posty: 204
Rejestracja: 13 paź 2010, 18:30
Przebieg: 100000
Silnik: 1.3 16v Multijet
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Nowy Sącz
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: markus2021 » 05 wrz 2015, 13:28

Dość często jeździłem zestawem (C+E) po wyspie od Folkestone aż po Rochdale za Manchesterem i potwierdzam są super drogi w UK ale też można trafić na korki jak mwas wspominał przed tunelem pod Tamizą (Dartford Crossing) i dalej na A1(M) chyba że podróżowaliście rozkopaną M1 w co wątpię :-) , ale najpiękniejsze widoko są północy Anglii tj. droga M62 od Hull , Leeds w stronę Liverpool-u i wg . tablic najwyżej położoną autostradą w Anglii chyba coś około 322mnpm :-) . Tylko najbardziej denerwujące było to iż po 21;00 część junction-ów zamykali i trzeba było bujać się po wioskach najgorzej jak zamykali autostradę M62 to widoki tymi bocznymi drogami boskie. :-)
Gratuluję wycieczki do UK i Szkocji które są piękne szczególnie latem i zielone łąki z owcami na wzgórzach.

Awatar użytkownika
Bernardito
klubowicze
klubowicze
Posty: 735
Rejestracja: 13 mar 2011, 16:48
Przebieg: 102000
Silnik: 1.4 8V
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Kraków
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: Bernardito » 06 wrz 2015, 0:16

Wyprawa super - gratuluję pomysłu i realizacji. Natomiast trzeba przyznać również, że masz dar do relacji! Świetnie się to czyta:)
SPECJALNA PROPOZYCJA UBEZPIECZENIOWA
(ZNIŻKA PROMOCYJNA -25%) DLA LINEA KLUB POLSKA
SERDECZNIE ZAPRASZAM
Szczegóły oraz dane kontaktowe do pobrania poniżej:
http://www.lineaklubpolska.pl/download/file.php?id=7316

LIVE TO RIDE, RIDE TO LIVE

Awatar użytkownika
Szulcik74
klubowicze
klubowicze
Posty: 321
Rejestracja: 16 paź 2011, 21:57
Przebieg: 67000
Silnik: 1.4 16V 120KM
Rocznik: 2010
Lokalizacja: ŁÓdź
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: Szulcik74 » 06 wrz 2015, 10:27

Jestem pod wrażeniem że dałeś radę tyle przejechać no i przede wszystkim wielkie brawa dla linejki

Awatar użytkownika
condensed
klubowicze
klubowicze
Posty: 53
Rejestracja: 13 lis 2011, 18:32
Przebieg: 93300
Silnik: benzyna 1,4
Rocznik: 2011
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Re: Eurotrip Lineą

Post autor: condensed » 07 wrz 2015, 18:37

Jestem pod wrażeniem, gratuluję i zazdroszczę (w tym dobrym znaczeniua)
Szerokości!!!
Condensed

ODPOWIEDZ
stoły drewniane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości